02/07/2026
Już prawie 12 tys km Skodunią Super Be przejechane.
Mam pewne przemyślenia na temat tego auta.
Jakiś czas temu ktoś słusznie zauważył, że jak na Superba jest biedna. To nie znaczy, że jest generalnie jakoś słabo wyposażona, ale faktycznie mogłaby być dużo lepiej. To, co ją ratuje, to serce, czyli 2.0 TSI o mocy 204KM. To sprawia, że można zapier.... całkiem szybko pokonywać długie trasy. Naprawdę trudno szukać szybszego auta na polskiej autostradzie. XD
Poza tym uważam, że w czerni wygląda elegancko i gdyby zmienić jej znaczek, to można ją pomylić z jakąś lymuzyną klasy ,,premium".
Największe zalety Superba IV:
- Przestrzeń w środku - wydaje mi się, że jest nieco gorzej niż w poprzedniej generacji, ale w dalszym ciągu miejsca dla pasażerów jest tyle, co Mercu klasy S.
- Układ napędowy - 2.0 TSI w połączeniu z DSG naprawdę fajnie jeździ.
- Zużycie paliwa w trasie - tutaj serio można się zaskoczyć. Bez wysiłku można zejść poniżej 6L/100km, a że nie zwracam na to uwagi, to realne jest nawet zejście poniżej 5L/100km. Rewelacja.
- Komfort podróżowania - jest całkiem miękko, ale prowadzenie na tym bardzo nie ucierpiało. Przy prędkościach autostradowych jest nawet cicho.
- Wyposażenie - mimo, że jest to biedny Superb, to i tak ma wszystko czego trzeba. Jest podgrzewana kierownica, elektryczna klapa, kamery, czujniki, android/carplay bezprzewodowy, aktywny tempomat i jeszcze pewnie milion innych rzeczy.
Największe wady Superba IV:
- Działanie systemu unikania kolizji/awaryjnego hamowania - to jest totalna porażka. Auto potrafi stanąć dęba, bo wykryje jakąś przeszkodę, której nie ma. Czasem auto samo hamuje, bo jest dziura w drodze albo wysoka trawa, a czasem zupełnie bez żadnego powodu. Jest to niestety bardzo częsty przypadek.
- Zużycie paliwa w mieście - tu już nie jest dobrze, ale w sumie nie ma co się dziwić. Dojazdy do pracy w zatłoczonym mieście to z reguły minimum 10L/100km, a czasem znacznie więcej. Skoda zużywa tutaj bez problemu ok. 12-13L/100KM.
- System Audio - wstyd jak na tę klasę auta.
- Różni wkurzający asystenci - w tym aucie co chwilę, coś brzęczy, piszczy, wibruje. Kierownica zawsze próbuję utrzymać Cię w pasie, gdy nie włączysz kierunkowskazu. Czasem to wkurza. Większość z tych rzeczy można wyłączyć, ale trzeba to robić przy każdym uruchomieniu auta.
- Ergonomia i ekranoza - to jest bolączką wielu współczesnych aut. Niestety większość rzeczy ustawiamy z dotykowego panelu. Jest to słabe i trudno mi się z tym pogodzić. Nawet podgrzewanie kanapy tylnej włącza się wchodząc w ustawienia na panelu głównym....
To chyba tyle. Nadal uważam, że jest to najlepsze auto służbowe, jakie można sobie wymarzyć. Spełnia swoje zadania bardzo dobrze. W tygodniu wozi tyłek po Polsce, a w weekendy rodzinę i graty na różne wypady.
Osobiście nie wybrałbym koloru czarnego, bo jest trudny w utrzymaniu.
/Arek