25/07/2026
🤙👌 Kiedy zawodowy kierowca zjeżdża z autostrady po swoje marzenie...
Przez lata przemierzał setki tysięcy kilometrów po europejskich drogach. Z kabiny ciężarówki widział już wszystko, spędził za kółkiem więcej czasu niż większość z nas na kanapie, ale w sercu od zawsze paliło się jedno, niezrealizowane marzenie – własny Harley-Davidson.
Gdy zgłosił się do nas w Motorswork, wiedzieliśmy, że musimy dostarczyć maszynę z charakterem, która dorówna Jego życiowemu doświadczeniu. Sprowadziliśmy dla niego kultową bazę FXR – legendę, która jak mało która maszyna ma w sobie czystą, mechaniczną moc.
Ale żeby ten motocykl zyskał odpowiedni "pazur", musieliśmy tchnąć w niego nowe życie. FX-y bywają mocno wyeksploatowane, więc poprzeczka zawisła wysoko.
Co zrobiliśmy? Pełen pakiet bezkompromisowej reanimacji:
Serce i mechanika: Zrobiliśmy kompleksowy serwis techniczny:
Napęd i przeniesienie: Wymieniliśmy sprzęgło oraz cały napęd.
Elektryka i rozruch: Postawiliśmy na nogi instalację elektryczną i zregenerowaliśmy rozrusznik.
Bezpieczeństwo: dopracowaliśmy hamulce.
Modyfikacje własne: włożyliśmy w ten projekt górę roboczogodzin oraz serca. W poprzednim poście zamieściliśmy rolkę jak gada fxr 🤙💪
Styl? Apocalypse / distressed. Ręcznie postarzany lakier, surowe wydechy w taśmie termoizolacyjnej, unikalne siodło z przecieranej skóry i detale z charakterem. Maszyna wygląda tak, jakby właśnie zjechała z drogi bez końca – gotowa na każdą trasę.
Teraz nasz Klient zamienia wielką kabinę na nisko osadzoną kierownicę Harleya. Droga w końcu jest w pełni jego.
Szukasz projektu z jajem, który opowiada historię? Wpadaj do Motorswork.